czwartek, 27 października 2011

czar dziewczynek

Chodzi o dziewczynki Sarah Key :). Bardzo je lubię i gdybym miała córeczkę, te motywy gościłyby częściej w naszym domu. Mam dwóch synów, więc raczej inne motywy królują w ich pokoju. Ale i tak uszyłam sobie dwie poszewki z materiału, który leżał w szafie przez ładnych parę lat. Odezwała się we mnie mała dziewczynka :)






Jakiś czas temu, dobre 3 czy 4 lata temu, wyhaftowałam też jedną z dziewczynek. Muszę znaleźć w końcu czas i pomysł na wykorzystanie tego haftu, bo już o nim zapomniałam. Może następna poduszka, a może coś innego. Jako obrazek raczej się nie sprawdzi :)


6 komentarze:

  1. Nigdy nie mogę zapamiętać, czy to Sarah Kay czy Key :D Jakoś mi wciąż wylatuje. A ja kocham te ich czepeczki na głowach, są takie romantyczne :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Ależ przepiękne te poduszeczki:)))))Sama się rozmarzyłam:))))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Też lubię tę serię. Wyhaftowałam ostatnio mały obrazek akurat dla córki, ale dla chłopaków rzeczywiście mało pasujące ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze