Czas już zacząć powoli przygotowywać się do Świąt :). Jak zwykle nie zdążę zrobić wszystkiego co bym chciała, z drugiej strony jaki jest sens tej gonitwy, przecież w gruncie rzeczy tak niewiele potrzeba ... W adwencie lubię się trochę zatrzymać. Właściwie jest to konieczność, żeby znaleźć sens Bożego Narodzenia.
Oto nasz wianuszek adwentowy. Jest malutki i słowo "wieniec" tu nie pasuje.
I trochę serduszek na choinkę. Do naszego mieszkania powoli będzie wkraczać czerwień i biel, bo lubię Boże Narodzenie w tych kolorach.


Ja też uwielbiam święta w czerwieni!!Wianuszek śliczny,a wielkość nie ma znaczenia,liczy się symbolika!
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam!
Piękne serduszka i uroczy wianek ! A u mnie z dekoracjami wciąż licho! Muszę nadrobić zaległości :) Serdecznie pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń na zawszeNo właśnie, nie o wielkość wianuszka chodzi.Serduszka śliczne.Takie zgrabniutkie:))
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam serdecznie