Ostatnio dużo szyłam, ale nie dla siebie. Uszyłam chyba z tonę woreczków, które już mają nowych właścicieli, a ja nawet nie zrobiłam zdjęć. Nie zdążyłam, a poza tym zdjęcia można robić wtedy, gdy jest jako takie światło, a z tym w grudniu krucho.
W wolnych chwilach (czyli nocą) zrobiłam parę ozdób z filcu. Te już zostawię na naszą choinkę.




piękne te filcowe ozdoby, chyba sam się pokuszę na takie:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszePrzed Świętami zawsze najpierw dbamy o innych a potem dopiero o sobie...;)
OdpowiedzUsuń na zawszeŚliczne zawieszki.
Ja też po nocach coś tam dziergam,szyję,wyszywam...
Pozdrawiam,Agnieszka.
przepiękne maleństwa. Pozwolę sobie odgapić. Moje maluchy będą zachwycone.
OdpowiedzUsuń na zawszePrzepraszam za milczenie!
ooooo jakie fajne te ozdoby !!! na pewno pięknie będą się prezentowały na choince
OdpowiedzUsuń na zawszePiękne maleństwa:)Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuń na zawszeJak widać noc Ci sprzyja w tworzeniu cudownych rzeczy.Ale życzę aby udało Ci się znaleźć troszkę czasu w dzień:))))
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam serdecznie
Piekne zawieszki!! Choinka bedzie fajnie wygladac. A tak na marginesie... wciagu dnia ja niczego nie robie, zajmuje sie Adasiem :-) Dopiero w nocy wyciagam swoje hobby na stol kuchenny :-) J.
OdpowiedzUsuń na zawszeTen reniferek jest niesamowicie słodki!!
OdpowiedzUsuń na zawsze